Kosmetyk Inca inchi - tajemnica zdrowego wyglądu wprost z równikowej dżungli
Na olejek Inca inchi zwróciłam uwagę zupełnie przypadkowo. Wcześniej do pielęgnacji skóry, włosów i ciała używałam olejku Shea, ale w chwili gdy zużyłam już cały jego zapas, chciałam kupić kolejną buteleczkę i tak w czasie szukania olejku arganowego natrafiłam na intrygujący specyfik z Peru, który jak się okazało stopniowo deklasuje marokański olejek arganowy.

Pragnęłam wiedzieć o tym nowym preparacie jak najwięcej i to jest rezultat: Preparat inca inchi jest wytłaczany na zimno z nasion peruwiańskiego krzewu Sacha Inchi, które mają dość ciekawy kształt przypominający gwiazdę. Można trafić na produkt całkowicie naturalny, nierafinowany, który nie został poddany żadnej obróbce chemicznej, ani mechanicznej, a nasiona wykorzystane do wytłaczania na zimno nie były prażone, dzięki temu olej ten zachowuje naturalny kolor, bogactwo pierwiastków aktywnych oraz delikatny orzechowo-korzenny zapach.

Przechowujemy kosmetyk w szczelnie zamkniętym pojemniku, w temperaturze pokojowej nie przekraczającej 25°C lub w lodówce. Winno się unikać miejsc wilgotnych i nasłonecznionych.

Właściwości pielęgnacyjne preparatu:
  • charakteryzuje się wyjątkowo wysoką zawartością nienasyconych kwasów tłuszczowych Omega-3 i Omega-6
  • należy do grupy olei lekkich, dobrze przyswajanym przez skórę
  • koi dolegliwości charakterystyczne przy cerze atopowej, wrażliwej, łuszczącej się, podrażnionej
  • posiada działanie anty zmarszczkowe
  • koryguje przebarwienia i pomaga odzyskać skórze naturalny połysk
Różne właściwości preparatu inca inchi są dość przekonujące i mimo że są one bardzo zbliżone do działania znanego mi już olejku arganowego, jestem w stanie przetestować go na własnej skórze.
Kosmetyk Inca inchi - tajemnica zdrowego wyglądu wprost z równikowej dżungli
Menu